histeryczka

histeryczka

2016/02/07

07.02.

Zapełniłam poczucie melancholii sernikiem. 23.28 rzeka trunków wysokorozgrzewających splątuje moje myśli. Zapchana przestrzeń międzyżebrowa dłużej nie udźwignie niedoboru oddechu. Mdłości. Smukłe ideały wybełtane za rogiem podświadomości.
Co się z nami stało?

Mordujemy zaprzeszłych siebie w imię potencjalnego zdrowia. Myślisz, że sprostasz 23312 twarzy, które każdego dnia wypluwają słowa? Te wszystkie słowa, o niedoskonałości twoich pieprzyków na lewym pośladku i o samoniewystarczalności względem otoczenia. Miękną mi łokcie, a sól twoich zmoczonych powiek drażni mi skronie. Zapach policzka mierzonego w moją i Twoją godność rozdziera przestrzeń. Nie płacz my sweetheart, a jeśli, a jeśli nawet to wyłzaw się wraz ze mną. Utońmy w otchłani naszych wychlapanch światów.




Błąd.




Nie mówiłeś, że umiesz dryfować.